A1

 W branży Hi-Fi Musical Fidelity A1 stał się jednym z najbardziej klasycznych projektów - wewnątrz i na zewnątrz. Wypuszczony na rynek w 1985 roku, szyb¬ko stał się absolutną bestią, jeśli chodzi o napędzanie niektórych z najtrudniejszych głośników tamtych czasów, mimo że był to raczej wzmacniacz zintegro¬wany o niskiej mocy. A1 to integra wykonana w czystej klasie A z doskonałą i fachowo rozplanowaną dyskretną topologią obwodów symetrycznych i przy użyciu wyłącznie najwyższej jakości komponentów.

A1 pokazał ludziom, że wzmacniacze to coś więcej niż tylko wysoka moc. Bazując na ogromnym sukcesie, A1 przeszedł przez wiele wznowień i nowych wersji na przestrzeni lat. Teraz, w 2023 roku, po raz pierwszy od jego pierwotnej premiery zachowaliśmy wszystkie specyfikacje, wygląd i obwody edycji z 1990 roku dla tych, którzy przegapili pierwszy raz. Dzięki zaktualizowanemu transformatorowi, zasilaczom i nowoczesnym komponentom o niskim poziomie szumów zrewitalizowaliśmy formułę i z dumą ponownie wprowadzamy świeży oryginał - trzy dekady później. 

Informacje techniczne

A1 jest zbudowany w oparciu o całkowicie dyskretną i symetryczną topologię klasy A. Jest w stanie dostarczyć 25W czystej mocy w klasie A przy obciążeniu 8 omów i 25A maksymalnego prądu wyjściowego. Chociaż liczby te mogą wydawać się raczej niskie, zdolność stopnia wyjściowego do napędzania trudnych głośników jest małym cudem samym w sobie. Wzmacniacz pracuje w dynamicznej klasie A i jeśli prąd stały klasy A zostanie przekroczony, automatycznie pozwoli na więcej. Dlatego też "przesuwa się" (NIE "przełącza") płynnie do pracy w klasie B, tymczasowo pozwalając na dalszy wymagany pobór prądu.


Zasilacz

Nowy A1 otrzymał zaktualizowany transformator z dzielonego (oryginał z 1985 roku) do bardziej wydajnych uzwojeń "dual mono split rail". Stopnie wzmacniające są zasilane przez w pełni niezależne lewy i prawy zasilacz, co zapewnia lepszą obsługę mocy i obrazowanie stereo, a każdy wzmacniacz mocy ma teraz podwójną pojemność zasilania, co skutkuje zmniejszeniem tętnień i szumów.

Szum transformatora i rozpraszanie ciepła zostały zredukowane dzięki lepszej wydajności i zmodernizowanym komponentom. Główne zasilacze są filtrowane w celu lepszej regulacji i zmniejszenia przepięć przy włączaniu.

Przedwzmacniacz

Układ przedwzmacniacza o niskim poziomie szumów jest taki sam jak w oryginalnym projekcie z 1985 roku i, jak podkreśliliśmy powyżej, w znacznym stopniu korzysta z ulepszonych, w pełni wygładzonych i regulowanych zasilaczy.

Wśród zauważalnych zmian, jedną, która natychmiast rzuca się w oczy, jest dodanie nowego przełącznika "direct" na etapie przedwzmacniacza. Za pomocą tego przełącznika można całkowicie ominąć blok wzmocnienia przed regulacją głośności, co skutkuje mniejszym o około 10 dB wzmocnieniem. Funkcja ta okazuje się szczególnie korzystna podczas pracy z nowoczesnymi źródłami cyfrowymi o wysokiej mocy, umożliwiając precyzyjne dostrojenie zakresu potencjometru głośności i dostosowanie do wrażliwych głośników.

Co więcej, dokonano znaczącego ulepszenia samego potencjometru głośności, który został teraz zastąpiony wysokiej jakości potencjometrem z serii ALPS RK. Ten wysokiej jakości komponent zapewnia doskonałą wydajność i zwiększoną precyzję. Dodatkowo, potencjometr jest teraz zmotoryzowany, zapewniając wygodę regulacji głośności z wygodnej kanapy, dzięki nowemu dołączonemu pilotowi zdalnego sterowania.


Przedwzmacniacz gramofonowy

A1 wykorzystuje dyskretny stopień wejściowy pracujący w trybie prądowym, zapewniający najniższy poziom szumów przy wzmacnianiu wkładek MC i MM. Niskoszumowy stopień konwersji prądu na napięcie jest wykorzystywany do dalszego wzmocnienia i korekcji RIAA. Automatyczne dopasowanie impedancji wejściowej dla wybranego wejścia MC wraz ze zwiększonym wzmocnieniem zwiększa wszechstronność przedwzmacniacza gramofonowego A1.


Powrót prawdziwego klasyka Hi-Fi

A1 ma jeden sekret. Ten sekret jest prosty: tworzy muzykę. Brzmi słodko i płynnie oraz tworzy piękną atmosferę wokół naturalnych instrumentów. Zwłaszcza w małych i średnich pomieszczeniach, starannie skonfigurowanych z parą świetnych głośników dwudrożnych. Nie jest to potęga, ale miłośnicy muzyki docenią jego możliwości.

Nie jest to również produkt, który będziesz chciał ukryć. Doskonały przykład formy podążającej za funkcją. Ponadwymiarowe radiatory definiują wygląd A1, ale są niezbędne do jego działania. Naprawdę wyjątkowy, zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz.

A1 ma słodki, ciepły, pełny i ekscytujący dźwięk. Bez szorstkości. Żadnego ziarna. Po prostu czysta muzyka. Nie zamula i pomimo niższej mocy z łatwością napędza trudne głośniki. Pozostaje czysty aż do limitu mocy. Słuchanie tego, co robi A1, to słuchanie tego, co powinno robić Hi-Fi: tworzy muzykę, czystą i prostą.

A1 na przestrzeni czasu - ulepszenia w stosunku do oryginału

A1 w skrócie

OPIS TECHNICZNY

Wzmacniacz

Przedwzmacniacz gramofonowy

Wejścia

Wyjścia

Informacje ogólne


"A1 w połączeniu z LS3/5A to naprawdę dobrana para, która pozwoli Wam cieszyć się muzyką i docenić fakt, iż ktoś wskrzesił na naszych oczach starego brytyjskiego klasyka, który zabierze nas w muzyczną podróż i do którego nie sposób nie wsiąść. Tym klasykiem nie jest bynajmniej reinkarnowane urządzenie, a ponadczasowy, organiczy dźwięk Made in Britain, który osiągnięto dzięki przewrotnej audio arytmetyce, gdzie 1+1=11. W drogę, zatem! "

Audioidiom

"Analogowość…

Jest coś w tym dźwięku magicznego, aż się chce słuchać, natomiast czy w tym większy udział miały kolumny / wzmacniacz / gramofon, czy kable, tym się tu nie zajmujemy. To co wybija się na plan pierwszy, to ogromny ładunek emocjonalny opakowany w kapsułkę utkaną z delikatniejszych dźwięków."

Infoaudio 01/11/2023


"Kremowo-kolorowa reprodukcja muzyki jest wyjątkowej jakości, niezwykle delikatna i drobna, charakteryzuje się słyszanymi szczegółami i ekspresją. Scena jest bardzo dobrze oświetlona i ułożona w głębi."

"Wzmacniacze klasy A mogą być drogie, ale Musical Fidelity A1 jest solidnie przystępny cenowo!"


"Oryginalny Musical Fidelity A1 był wadliwym klejnotem. Teoretycznie był to produkt o ogromnych możliwościach, zaprojektowany przez nikogo innego jak guru wysokiej klasy wzmacniaczy lampowych, Tima de Paraviccini. W praktyce, wykonanie projektu obwodu było "nieoptymalne", z różnymi problemami związanymi z jakością wykonania, które podważały to, co poza tym było wysublimowanie brzmiącym kompaktowym wzmacniaczem zintegrowanym. Wszystkie te błędy zostały całkowicie naprawione w nowej wersji - która oferuje super czystą moc 20 W RMS na kanał i znacznie lepszą zdolność do napędzania obciążenia niż jej poprzednik. Rezultatem jest wyśmienicie brzmiący wzmacniacz zintegrowany w klasie A, który jest o wiele bardziej praktyczny niż wcześniej."

STEREONET


"Nowa konstrukcja ma być inspirowana najstarszą wersją, ponoć odszukano i wykorzystano nawet oryginalną dokumentację projektową.

::::

Działanie układu DIRECT polega na ominięciu jednego ze (wstępnych) stopni wzmocnienia i skierowaniu sygnału do regulatora głośności.

::::

Większy transformator toroidalny, większa pojemność kondensatorów oraz lokalne obwody filtrujące i stabilizujące tworzą bardziej wydajny zasilacz.

::::

Współczesny A1 ma nowoczesne obwody zabezpieczające z przekaźnikami.

::::

Podobieństwo do starego A1 jest na tyle silne, że po prostu można ten fakt stwierdzić i przejść do opisu nowego A1, bez śledzenia i komentowania pomniejszych różnic. Mimo dość oczywistych nadziei

::::

A1 gra bardziej gładko niż klarownie, soczyście niż dokładnie, z podgrzaną, gęstą średnicą i słodką, miękką górą."

Audio


"Musical Fidelity A1 to wzmacniacz zintegrowany czystej klasy A zbudowany na wzór i podobieństwo pierwotnej wersji z 1985 roku. Dziś rozwiązania amplifikacyjne stosowane przed 40. laty mogą wydawać się anachroniczne, nie przystające do nowoczesnych, ale Musical Fidelity budując "staro-nowy" wzmacniacz dokonał rzeczy wielkiej. Przypomniał audiofilom, że audio high-fidelity to nie tylko wyśrubowane parametry techniczne, różne liczby przekładane na czyste waty i ampery, współczynnik THD etc., bo w życiu melomana liczą się przede wszystkim emocje związane z odbiorem dźwięku, głębokie muzyczne przeżycia, eufoniczna autentyczność grania. Rozbudowane i satysfakcjonujące wrażenia odsłuchowe. Musical Fidelty A1 zapewnia realistyczne brzmienie, w którym czuć i słychać tchnienie high-endu, co przy jego umiarkowanej cenie wydaje się być niemożliwe. Tymczasem to najczystsza prawda. 100% mojej subiektywnej rekomendacji dla Musical Fidelity A1!"

Stereo i Kolorowo 


"Tak brzmi muzyka, a nie hi-fi -  za te pieniądze nowy A1 oczarował niesamowicie spójnym, barwnym i naturalnym dźwiękiem wysokiej spójności, przypominającym dobre wzmacniacze lampowe."

"Ciepło i wydajność - to były tematy, wokół których A1 często krążył. Tego pierwszego było za dużo, tego drugiego za mało. Z nową edycją legendarnej "gofrownicy", Musical Fidelity na szczęście, poradził sobie z obydwoma zadaniami. 

W naszym teście - który nie był testem wytrzymałościowym - nowy A 1 wydawał się bardziej dojrzały technicznie i, pomimo wciąż wysokiej generacji ciepła, stabilny przez cały czas. Do tego dochodzi prawie 50 procent więcej mocy, dobrze brzmiące wejście Phono i cudownie harmonijny dźwięk, co również sprawia, że obecny Al jest czymś wyjątkowym. Fani i kolekcjonerzy powinni się pospieszyć ze względu na ograniczoną liczbę egzemplarzy."

STEREOPLAY 07/23

"Nowy wzmacniacz zintegrowany Musical Fidelity A1 jest lepszy od swojego pierwowzoru pod niemal każdym względem - i w przeciwieństwie do niektórych "rocznicowych" wzmacniaczy zintegrowanych, firma ta nie zdecydowała się na butikowe ceny. Jest to więc prawdziwa "ezoteryka w przystępnej cenie" - oferująca wydajność pod pewnymi względami trudną do pobicia za trzy, cztery, a może nawet pięć razy wyższą cenę. Wymaga jednak starannego dopasowania głośników i nie jest najlepszy w dużych pomieszczeniach lub przy głośnej muzyce rockowej. Tak więc, jeśli jesteś zainteresowany, spróbuj przesłuchać go z własnymi głośnikami, jeśli to możliwe. Pomijając wszystkie te zastrzeżenia, jest to wyjątkowy wzmacniacz w przystępnej cenie, z którym spędzanie czasu to czysta przyjemność."

STEREOPLAY 07/23